Opis
Małżeństwo istnieje, aby łączyć mężczyznę i kobietę jako męża i żonę, by wspólnie byli ojcem i matką dzieci, które mogą zrodzić się z ich związku. Ta uznawana przez wszystkie epoki i cywilizacje prawda została dziś zakwestionowana. Książka „W obronie małżeństwa” pokazuje, dlaczego porzucenie tej definicji nie jest ani wyrazem postępu, ani sprawiedliwości, lecz błędem niosącym za sobą dalekosiężne skutki.
Nie chodzi tu o równość czy prawa, ani tym bardziej o miłość. Sednem sporu jest pytanie: czym naprawdę jest małżeństwo? Gdy pozbawi się je wymogu komplementarności płci, znika głębokie, racjonalne uzasadnienie małżeńskich norm – monogamii, trwałości i wierności – które przez wieki łączyły męża z żoną oraz rodziców z dziećmi. W ten sposób redefinicja małżeństwa rozbija więzi: męża z żoną, rodziców z dziećmi i dzieci z rodzicami.
To nie z powodu emocji łączących dwoje osób małżeństwo podlega regulacjom ze strony państwa – to dzieci sprawiają, że relacje seksualne zyskują znaczenie publiczne i wymagają prawnego ujęcia. Dobro dzieci sprawia, że małżeństwo nie jest jedynie sprawą prywatną, lecz kwestią wspólnego dobra.
„W obronie małżeństwa” ukazuje, w jaki sposób uznanie związków jednopłciowych za małżeństwo uruchamia dynamikę stopniowego przekraczania kolejnych granic i prowadzi do rozmontowania samej instytucji małżeństwa. Wyjaśnia także, jak wprowadzenie związków partnerskich wpisuje się w ten proces. Dostarcza w końcu argumentów na rzecz instytucji, która łączy pokolenia, chroni dzieci i stanowi fundament cywilizacji.






